Żyla, żyletka, śmierć.Aniele usłysz moje myśli,które uciszyleś ...

Temat: Z życia organów stanowiących

ja nic tu nie sugeruję
ja prawość rządów miarkuję
lecz wiedz, że mam, mój kolego
szacunek dla makarego


Co to mo być, wierszyk na prima aprilis, czy prowda?! A może ci jako robota dali w magistracie?!
Źródło: lublinieckihydepark.fora.pl/a/a,3.html



Temat: Wiersze, wierszyki... :)
Ten temat jest dla osób, które pragną podzielić się swoją twórczością w postaci wierszy. Podejrzewam, że znajdzie się tutaj parę takich talentów

A ja na początek umieszczę swój wiersz, wymyślony dzisiaj, podczas nauki historii.

Pewnego słonecznego dnia
Dwie Marty wybrały się do kina.
Nie wiedziały, że dokonano zmian
I wzięły ze sobą butelkę wina.
A ochroniarz, ze wzburzoną miną
Zwraca im uwagę
"Jak panie to widzą?!"
One, zdziwione, nie wiedzą co robić,
Bezradnie patrzą na siebie
"Chyba z ochroniarzem się trzeba pogodzić"
"My, proszę pana, nie chcemy nic złego!
To tylko żarty, nic poważnego!
W końcu dzisiaj Prima Aprilis!
A my tu mamy wodę, riiilis!"


*riiilis (ang. really)

Wiem, że pomysł dziwny i niektóre słowa też, ale wena akurat taka była i rymy mi takie pasowały.
Mam nadzieję, że się nie przestraszyliście.

Teraz kolej na Was!
Źródło: taniecwampirow.fora.pl/a/a,1030.html


Temat: Co u Kuraka w Kurniku?
Jak ja chodziłam do szkoły to właśnie z okazji 1 kwietnia rozrabialiśmy. Były wtedy także wagary, ale i zamienianie klas, robienie rozmaitych psikusów nauczycielom. Wysyłaliśmy także z okazji 1 kwietnia anonimowe listy :dziewczęta chłopcom, a chłopcy dziewczętom.
W listach były najczęściej wierszowanki. Ja wiele z nich układałam na zamówienie koleżanek. W następnym roku dostałam jeden ze swoich wierszyków (tylko zmieniono imię i płeć).
Można było też kupić specjalne kartki z satyrycznymi rysunkami i wysłać do kogoś z okazji prima aprilis.
Wtedy nie obchodziliśmy dnia wiosny tylko właśnie 1 kwietnia.
W tym roku 21.03 przypadał w sobotę i w dodatku pogoda w tym czasie nie sprzyjała. Nie dziwię się więc , że obchody przeniesiono na 1 kwietnia.
A wiesz, że mój ojciec właśnie któregoś 1 kwietnia rzucił palenie ?
Wszyscy się śmiali, że to żart chyba. Tymczasem nie zapalił już do końca życia (t.j ponad 15 lat).
Źródło: spotkania.fora.pl/a/a,256.html


Temat: artykul w Toronto
Anna wrote:


Pani Halino, moze to Pani napisala ten artykul?-)))))))
W czasie mojego spotkania z grupa OPTY w Toronto to przeciez Pani najwiecej
zastrzezen miala pod adresem J..hanna


Dobrze Anno, ze tak od Nowego Roku wesoło zaczynamy dyskusję.
Wierszyki juz piszę a i za artykuły moze sie wezmę. Szczególnie takie
weselsze. ))
Halina
PS. Mnie roczek do wieku trzeba będzie dołożyc w Prima Aprilis a nie w
Nowy Rok. I wówczas można będzie sie zastanowić , czy zamienic Halinę na
Panią Halinę;-)
..
Źródło: dobradieta.pl/forum/viewtopic.php?t=9928


Temat: artykul w Toronto
"Halina" <halinab@sympatico.ca> wrote in message
news:3E13A370.902D951D@sympatico.ca...

Dobrze Anno, ze tak od Nowego Roku wesoło zaczynamy dyskusję.
Wierszyki juz piszę a i za artykuły moze sie wezmę. Szczególnie takie
weselsze. ))
Halina
PS. Mnie roczek do wieku trzeba będzie dołożyc w Prima Aprilis a nie w
Nowy Rok. I wówczas można będzie sie zastanowić , czy zamienic Halinę na
Panią Halinę;-)


No dobrze, Halinko, oczywiscie ze to zart. Ale powiedz mi (bo na prywatny
e-mail nie odpisujesz) na ile Twoich "postow-zazalen" odpisal dr.J.?
Kiedy sie widzialysmy mowilas cos o tym, ale nie wiem jak to sie
zakonczylo?
Serdeczne Zyczenia Noworoczne. hanna


..
Źródło: dobradieta.pl/forum/viewtopic.php?t=9928


Temat: Co chcecie powiedzieć Administracji po Prima Aprilis AD 2007
Ja nic nie wiedziałam. Do momentu jak weszłam na Forum, kiedy to zobaczyłam, co się dzieje (oczywiście, że wtedy to zgadłam ) przynajmniej. FFkurzyło mnie nieco, że nie umiałam się zarejestrować na Nowym Forumie - ale ja często czegoś nie umiem, więc i to przeżyję. A poza tym podobało mi się. I wierszyki o płonącym Forum muszę ocalić. Podajcie adres Tamtego Foruma, pliiiz.

Aha: Lubię być Małgorzatą Duńską. Bardziej niż kurczakiem.
Źródło: elendili.nazwa.pl/viewtopic.php?t=2483


Temat: Kronika IV RP :-))
Celem wyjaśnienia: w głowach jakichś dziwnych ludzi z LPR (Liga polskich rodzin), partii skrajnie prawicowej, powstał pomysł godny właściwie prima aprilis dzisiejszego - że wiersze Brzechwy są "antypolskie", cokolwiek by to miało znaczyć. Że pisanie wierszy o leniu, samochwale i kłamczuchu jest niepatriotyczne.
Nikt z nas nie wie, o co chodzi tym ludziom i jak można wpaść na tak absurdalny pomysł, więc nie warto sobie chyba tym zaprzątać głowy
Źródło: forum.celiakia.pl/viewtopic.php?t=1615


Temat: Dyskusja na temat tłumaczenia wiersza Mike'a.

a ktora to wersja w ankiecie?

Prima Aprilis już był Do tłumaczenie wierszyka jest "na marginesie"
Źródło: twinpeaks.fora.pl/a/a,263.html


Temat: Ela;
A więc dobrze, kolej na mnie:)

Kiedy tato zadzwonił ze szpitala do dziadków mówiąc, że został szczęśliwym ojcem małej Eli, nikt nie chciał mu uwierzyć. Powód był jeden. Ta mała istotka przyszła na świat 1 kwietnia 1991 roku - w Dzień Prima Aprilis. Dwadzieścia pięć minut po północy.

Przez szesnaście lat wiele działo się w moim sercu. Były łzy i słoneczne poranki. Radość i gniew. Rozczarowania. Lecz mimo wszystko pozostały marzenia.

Z pozoru niczym się nie wyróżniam. Nie jestem oryginalną osobą, o nie. Raczej zwyczajną. Stoje gdzieś tam z boku z książką i batonem w dłoni, obserwując ludzi dookoła. Gdy ktoś podchodzi do mnie z potrzebą rozmowy, zamieniam się w słuch i lekko się uśmiecham. Czasami poczęstuje batonem:) W miare możliwości doradzam i dodaje otuchy, ponieważ każdy potrzebuje odrobiny zrozumienia i uwagi. Choćby się do tego nie przyznawał, a nawet uważał, że nie zasłuhuje na wsparcie.

Unikam mówienia o swoich uczuciach otwarcie. Przeważnie tłumie w sobie emocje, a bezsilność wylewam w poduszke, w porze chłodnej, gwiaździstej nocy. Kiedy indziej przelewam wszystko z serca na kartke papieru. Czuje wówczas lekkość i spełnienie. Dziwne.

Potrafie być egoistką i czasami wybucham zbyt porywczo. Przede wszystkim jednak jestem zwykłą nastolatką o burzy hormonów i skrajnych poglądach na otaczający mnie świat.

Kiedyś napisałam o sobie taki oto wierszyk:

Jest pełna sprzeczności.
Kocha słodkości.
Potrzebuje trochę ciepła, odrobiny miłości.
Marzycielka o niskim poczuciu własnej wartości.
Romantyczka zaczytana w powieściach Austen.
Nie egoistka.
Nie pesymistka.
Lęka się gniewu i odrzucenia.
Szuka drogi przeznaczenia.
Znajdzie?

*
I chyba się z nim zgadzan. To właśnie cała ja
Źródło: tworczeforum.fora.pl/a/a,13.html


Temat: DNA tekstu - odsłona II
DNA tekstu 2 – To nie prima aprilis!
Wykład interpretacyjno-penetrujący pt. "literatura a polityka" (socrealizm, wiersze na zamówienie, "bunt" i modelowa polityczność dzisiaj) poprowadzi tym razem dr Arkadiusz Ściepuro

Po części oficjalnej
EL GOŚĆ ESPECIAL
będzie dostępny wszem i wobec
w ramach konsultacji indywidualnych dla młodzieży, zuchów i skautów.

TO NIE PRIMA APRILIS!
Zapraszamy wszystkich
ale szczególnie przyszłych maturzystów.


GALERIA BCK
RATUSZ, RYNEK, BRZEG
1 KWIETNIA 2006, sobota,
godzina 13:00




Arkadiusz Ściepuro - doktor Uniwersytetu Wrocławskiego, Instytut Informacji Naukowej i Bibliotekoznawstwa - specjalizacja historia literatury polskiej i literaturoznawstwo, rozprawa doktorska- Formy "ja" lirycznego w poezji Tadeusza Różewicza, Uniwersytet Wrocławski; Wydział Filologiczny, 1999.
Najważniejsze publikacje:
· Kto jest poetą. Formy "ja" lirycznego w poezji Tadeusza Różewicza, Katowice 2001, s. 274
· Inspiracje twórcze w poezji Tadeusza Różewicza, "Prace Literackie" XXXIV, 1995
· Wobec stalinizmu. Wiersze Tadeusza Różewicza z lat 1949-1956, "Pamiętnik Literacki" LXXXVIII, z. 2, 1997
· "Nożyk profesora" Tadeusza Różewicza - "moralitet" o pamięci, "Zielonogórskie Seminaria Polonistyczne" 2001, 2002
Aktualnie realizowane tematy:

· O dzieciństwie na zsyłce bez martyrologii. Na przykładzie powieści Andrzeja Czcibora-Piotrowskiego pt. Rzeczy nienasycone
· Problematyka narracji w Rzeczach nienasyconych Andrzeja Czcibora-Piotrowskiego
· Najmłodsza poezja polska - studium pięciu "głośnych" przypadków (Piotr Macierzyński, Radosław Wiśniewski, Tadeusz Dąbrowski, Marcin Cielecki, Piotr Czerski)

29 kwietnia 2006 warsztat pod hasłem „Literatura a religia” poprowadzi dr Piotr Wiktor Lorkowski z 3miasta




[ Dodano: 2006-03-23, 14:27 ]
Źródło: forumbrzeg.pl/ppadd/viewtopic.php?t=1729


Temat: (autor mi znany) - "Rrarr"
Nie marzyła się Wam kiedyś książka, która weźmie w posiadanie i nie wypuści? Spać się nie chce, pić się nie chce, nawet pierogi by zeszły na drugi plan, a Ty czytasz i czytasz i wzroku oderwać nie możesz?... Owszem, zdarzały mi się pewne namiastki podobnego zjawiska, jak choćby pierwsza lektura "Władcy Pierścieni" czy "Covenanta", ale to jeszcze nie TO. A cios nadszedł z całkiem niespodziewanej - nomen omen- strony.
Jakiś tydzień temu mój kolega przyniósł swoją powieść. W zasadzie nic dziwnego, bo pisze od dawna (wieki temu nawet pewien znany konkurs zdarzyło Mu się wygrać), ale raczej opowiadania niż dłuższe formy, no i fantasy nigdy dotychczas nie spłodził, o ile wiem. I, prawdę powiedziawszy, uważa ten gatunek za nieciekawy, grę o sumie zerowej, jak to kiedyś ujął, zapożyczając termin z teorii gier, zapewne. Że niby nic z tego nie wynika i zajmuje się (fantasy) sobą samą.
Zdarzało mi się niekiedy "recenzować" Jego opowiadania, bo od czasu do czasu coś podrzuca i trochę dyskutujemy, ale to były takie tam delikatne poklepywania. Aż do wspomnianego dnia...

"Rrarr". Świat Rrarr, wbrew tej ilości "r", nie jest straszny, nie jest okrutny, nie jest nawet radosny czy uroczy - on jest niewymowny. Coś jakby Kraina z Donaldsona, z domieszką nostalgii "Czarnoksiężnika..." Le Guin i mądrości baśni Andersena. I setki innych powieści. Świat jest logiczny (pewnie umiejętność wyniesiona z pisania s-f), szczegółowy, ale nienachalny. Jest przy tym żywy i namacalny, aż do poczucia, że ten tutaj to ledwie namiastka i mizerne odbicie tamtego i Platon miał rację. Czasami szkoda, że takie portale, jak u Fforde'a, nie pojawiają się, kiedy są potrzebne... A może trzeba raz jeszcze przeczytać? I kolejny? I nie tracić nadziei...
Jeszcze z Nim nie rozmawiałem od czasu pożyczenia, ale wiem jedno: oficyna, która kupi "Rrarr", dobrze na tym wyjdzie. A najlepiej - czytelnicy.
Siłą rzeczy szczegółów podać nie mogę, nie wiem, czy nawet tyle nie jest nadużyciem, ale powstrzymać się nie mogłem. Aha - tytuł może się jeszcze zmienić, oczywiście, bo zachęcająco nie wygląda.

Nie zmuszaj trolla do ukłonów
Elfa nie ciągnij zaś za uszy
Bo ryzykujesz, że ich obu
Pozbawisz ważnej części duszy

Złota nie żądaj od krasnala
Orkowi nie spoglądaj w oczy
Bo się przepełni złości czara
I duszę twoją mrok otoczy

Daj spokój miotle czarownicy
Nie waż się wadzić z czarodziejem
Nie dość, że wtedy wrócisz z niczym
To możesz stracić też nadzieję

Nigdy za ogon nie łap czarta
Skrzydłom anioła daj wytchnienie
Czy łza z policzka ledwo starta
Nie zasługuje na milczenie?

Odwróć więc wzrok swój od gór szklistych
Na ziemię wracaj tak jak co dnia
Morał jest przecież oczywisty:
To nie o Tobie ta historia

Nie, to nie wierszyk z książki, tylko moja rymowanka bardzo luźno związana z jej treścią, a sklecona jakiś rok temu z okładem przy całkiem innej okazji, ale jakoś tak mi przyszła na myśl w tym momencie. W każdym bądź razie, żadnej z wymienionych istot na kartach "Rrarr" się nie uświadczy. Ale są inne. Niepowtarzalne, jedyne, duszoszczipatielne.

PS. Umie nie tylko pisać! Kiedyś przyniósł własnoręcznie zrobione pierogi ruskie (bo się dowiedział, że lubię) - były świetne! Jutro/dzisiaj się pewnie spotkamy, to Go podpytam, co mogę ujawnić światu.



A żaby nie było całkiem ponuro (toż mamy prima aprilis!):
Miło nam poinformować, że Paweł Pilarczyk (Polska) zajął trzecie miejsce w konkursie na najlepszego redaktora naczelnego w historii Internetu. Pierwsze dwa miejsca zajął Chuck Norris (Teksas).
Miss Internetu została natomiast Małgorzata Madej, wyprzedzając spóźnionego o pół obrotu Chucka Norrisa (Internet - Teksas).
Mało śmieszne, ale to dlatego, że sam wymyśliłem, hihi.

A tak już całkiem z innej beczki, to jest ponoć seria komiksów "Likwidator", do której chyba kiedyś się przymierzę; po tym, co o niej dzisiaj przeczytałem, może mi (mnie?!) się spodobać.

Może mi/mnie ktoś wyjaśnić, o co chodzi z tym mi/mnie? Czy teraz się mówi Mała Mnie?

A teraz zmykam, bo się przez to wszystko nie wyspałem.

Źródło: forum.pclab.pl/index.php?showtopic=154938